Kreatyna w ciąży?

Kreatyna jest jednym z najbardziej popularnych suplementów diety przyjmowanych przez sportowców. Wykazuje pozytywny wpływ na budowanie masy mięśniowej, zwiększenie ilości energii podczas intensywnej, krótkotrwałej pracy a nawet może mieć wpływ na pracę mózgu [1]⁠.

Swoją popularność niewątpliwie zawdzięcza temu iż jej właściwości są udowodnione i wyjątkowo dobrze udokumentowane.

Kreatyna występuje naturalnie w ludzkim ciele i służy jako magazyn energii krótkotrwałej (dokładnie, to jest donorem fosforu dla rozpadającego się wysokoenergetycznego związku ATP). W przeciągu dnia 1-3g kreatyny ulega rozpadowi do kreatyniny. Powstały deficyt jest uzupełniany połowicznie ze źródeł pokarmowych. Pozostała część jest syntezowana z argininy i glicyny w wątrobie i nerkach [2]⁠.

Nazwa kreatyny pochodzi od słowa „kreos” – z greckiego mięso. Źródłami pokarmowymi kreatyny jest wspomniane wcześniej mięso, jaja, ryby. 1 kilogram mięsa (np. wołowiny lub łososia) zawiera około 2g tego związku. Weganie oraz wegetarianie posiadają o około 30% niższe wartości wysycenia mięśni fosfagenami [3]⁠.

Bezpieczeństwo stosowania

Kreatyna jest bardzo bezpiecznym związkiem i nie ma większych przeciwskazań do jej stosowania. W wypadku dużych ilości, jakie się stosuje podczas „ładowania kreatyny” (procesu zwiększania poziomu fosfagenów w możliwie jak najkrótszym czasie), czasami obserwuje się podrażnienia żołądka lub bóle głowy. Uważa się, że jest to związane z niewystarczającą podażą wody w tym okresie. Objawy mijają ze zmniejszeniem dawki kreatyny oraz zwiększeniem podaży wody.

Zwiększony poziom kreatyniny, w okresie ładowania kreatyny, jest związany z rozpadem suplementowanej formy a niżeli z zaburzeniami pracy nerek. Przynajmniej na dzień dzisiejszy nie ma danych sugerujących, że suplementacja może wpłynąć negatywnie na pracę nerek.

Kreatyna w ciąży

Natomiast bardzo specyficznym okresem połowy (tej piękniejszej) naszego społeczeństwa jest okres ciąży. W dzisiejszych czasach dużo kobiet jest bardzo aktywnych, trenuje siłowo i korzysta z suplementów diety, w tym z ergogeników takich jak kreatyna.

Na opakowaniu suplementu diety możemy przeczytać, że nie zaleca się stosowania kreatyny w ciąży.

Natomiast prace na modelu zwierzęcym wskazują potencjalne pozytywne właściwości kreatyny w tym właśnie okresie. W badaniach na gryzoniach dowiedziono, że suplementacja matki kreatyną zwiększa poziom kreatyny w łożysku oraz tkankach noworodka (sercu, nerkach, wątrobie, mózgu oraz mięśniach). Zwiększony poziom kreatyny może mieć korzystny wpływ w wypadku ryzyka urazu mózgu noworodka (np. niedotlenieniu). Suplementowanie matki (matki szczurki/myszki) kreatyną w trakcie ciąży chroni mózg, przeponę oraz nerki noworodka przed niedotleniem. Sugeruje się, na bazie badań zwierzęcych, że powinno się zalecać suplementację kreatyny protekcyjnie w 2gim i 3cim trymestrze, tak jak zaleca się suplementację kwasu foliowego [3]⁠.

Kreatyna podawana w trakcie ciąży (również badanie na myszach) może uchronić mięśnie przed urazem u dzieci urodzonych w zamartwicy. [4]

W jednym z badań, w którym analizowano biomarkery 270 kobiet w ciąży, zauważono powiązanie między niskim poziomiem kreatyny w moczu a masą noworodka. – Kobiety z niższymi wartościami rodziły mniejsze dzieci [5]⁠. – Mechanizm póki co nie został wyjaśniony. Natomiast ciekawe jest to, że poziom kreatyny samoistnie rośnie w tym okresie wraz z rozwojem dziecka a jego wydalanie maleje co świadczy o zwiększonym zapotrzebowaniu. Badanie niestety miało swoje ograniczenia w dokładnym określeniu diety pacjentek i jej wpływu na poziom kreatyny a sama grupa (ilość) kobiet nie może być brana jako reprezentatywna dla całego społeczeństwa. – Jak na razie jest to jedyne badanie badające temat kreatyny u kobiet w ciąży.

Podsumowanie

Kreatyna wydaje się być tanim i bardzo obiecującym suplementem diety, mogącym zmniejszyć ryzyko powikłań okołoporodowych. Jednakże wciąż brakuje danych na temat jej absolutnego bezpieczeństwa stosowania w tym okresie. Dysponując badaniami na gryzoniach oraz grupie 270 kobiet, które niekoniecznie stanowią grupę reprezentatywną, nie można wydać jednoznacznej decyzji oraz należy zachować niezbędną ostrożność. Zacytuje na końcu dr H. Dickinson, która wyraziła swoją opinię w trakcie jednego z wywiadów.

Podstawą w ciąży powinna być zdrowa, zbilansowana dieta. Na pewno nie powinniśmy ufać suplementowi, gdyż nie powstały żadne badania na kobietach w ciąży, wykazujące bezpieczeństwo jej stosowania.”

Ps.

Zadałem kilka pytań dr Dickinson przez researchgate (taki facebook dla nerdów) i jeśli uzyskam odpowiedź pozwolę sobie edytować artykuł.

Zapraszamy też na szkolenia, na których poruszamy tematy żywienia oraz bezpieczeństwa stosowania suplementów diety.

Literatura:

[1] C. Rae, A. L. Digney, S. R. McEwan, and T. C. Bates, “Oral creatine monohydrate supplementation improves brain performance: a double-blind, placebo-controlled, cross-over trial.,” Proceedings. Biol. Sci., vol. 270, no. 1529, pp. 2147–50, Oct. 2003.

[2] R. B. Kreider et al., “International Society of Sports Nutrition position stand: Safety and efficacy of creatine supplementation in exercise, sport, and medicine,” J. Int. Soc. Sports Nutr., vol. 14, no. 1, pp. 1–18, 2017.

[3] H. Dickinson, S. Ellery, Z. Ireland, D. LaRosa, R. Snow, and D. W. Walker, “Creatine supplementation during pregnancy: summary of experimental studies suggesting a treatment to improve fetal and neonatal morbidity and reduce mortality in high-risk human pregnancy,” BMC Pregnancy Childbirth, vol. 14, no. 1, p. 150, Dec. 2014.

[4] D. A. Larosa, S. J. Ellery, R. J. Snow, D. W. Walker, and H. DIckinson, “Maternal creatine supplementation during pregnancy prevents acute and long-term deficits in skeletal muscle after birth asphyxia: A study of structure and function of hind limb muscle in the spiny mouse,” Pediatr. Res., vol. 80, no. 6, pp. 852–860, 2016.

[5] H. Dickinson et al., “Maternal creatine in pregnancy: a retrospective cohort study,” BJOG An Int. J. Obstet. Gynaecol., vol. 123, no. 11, pp. 1830–1838, 2016.