#74 faszerowane cebule

image

Jestem coraz częściej zażenowany poziomem swoich podyplomowych studiów. Duża część wykładowców tkwi w wiedzy sprzed 20 lat, lub powtarza bezmyślnie ludowe przesądy.. Nie rozumiem tego, gdyż mnie rozliczają za moją pracę a brak kompetencji boli. Poza tym wykładowcy z założenia powinni być najbardziej obeznani z najnowszymi badaniami!  W końcu to my płacimy im, żeby się czegoś od nich dowiedzieć, a nie na odwrót. Mam taki charakter, że jeśli coś mnie zainteresuje to przepadam i drążę temat do póki nie uznam iż jestem choć minimalnie kompetentny, żeby podjąć dialog w temacie. Więc jeśli słyszę na wykładzie jakąś “mądrość” to pytam się “dlaczego tak jest?”, “czy ktoś może mi wyjaśnić mechanizm?”. I cisza.. To nikt do ku.. nędzy tego nie sprawdził?!! Opowiem Wam pewną sytuację, być może dzięki której wolę wszystko dokładnie sprawdzić zanim się za coś zabiorę. W trakcie studiów, z kolegami byliśmy na imprezie. Kolega wyrwał mega laskę. Na prawdę super! Miał już ustawiać sobie nawet lokal na noc, gdy poczuł pod sukienką coś czego ta “dziewczyna” nie powinna mieć… Morał z tego taki, że do póki nie sprawdzisz postawionej hipotezy odpowiednio wcześnie, to możesz wylądować w łóżku z transwestytą.. To samo dzieje się w środowisku naukowym. Teorie i badania kwestionariuszowe pokazują nam korelacje, które trzeba sprawdzić odpowiednimi badaniami. I tylko tyle! Nie trzymajcie się więc przesądów, nie wierzcie na słowo, sprawdzajcie i uczcie się, żeby ktoś Wam nie wcisnął takiej niespodzianki. Jak mówił agent Mulder “the truth is out there” – w archiwum, archiwum pebmedu!

Przepis przygotowała Aluśka – moja największa ruda miłość (ta druga mniejsza ruda miłość się chłodzi ;)).

Potrzebujesz:

  • 4 duże cebule
  • 300 gram mięsa wieprzowo-wołowego
  • 1 jajko
  • 3 ząbki czosnku
  • 2-3 łyżki musztardy
  • kilka łyżek siemienia lnianego (opcjonalnie)
  • sól, pieprz
  • łyżeczka zmielonego kuminu

Przygotowanie:

Cebule obierz i wrzuć do wrzątku. Gotuj ok. 7-10 minut. Wyjmij, przekrój na wysokości ¼. Wydrąż. Nam się to udało zrobić łyżką stołową. Najpierw wciśnij ją do środka, potem przekręć łyżkę dookoła, żeby oddzielić warstwy od siebie i wyciągnij. Idzie łatwo. Część wyjętych cebuli pokrój i dodaj do mięsa. Farsz dopraw solą, pieprzem, posiekanym czosnkiem, siemieniem lnianym oraz łyżką musztardy. Wypełnij cebule farszem i włóż do piekarnika na godzinę w temperaturze 180 stopni. Do tej cebuli idealnie pasuje sos śmietanowy (o ile nie jesteś uczulony na laktozę. Im bardziej tłusta śmietana tym mniej laktozy) i pietruszka.