#57 Robimy mąkę kokosową!

image

Pamiętam czasy, w których byliśmy paleo sceptykami.. “Paleo?! – Nowa holywoodzka moda, aby znaleźć zbyt na mąkę kokosową czy migdałową za 60-70zł/kg!”. Jednakże po kilku publikacjach (np. Robb Wolf “paleo solution”) zauważyliśmy iż stoją za tym mądrzy ludzie a odpuszczenie produktów wysokoglikemicznych, mocno alergizujących, czy toksycznych z diety skutkuje nie tylko zmianą kompozycji ciała ale też lepszym stanem zdrowia! Choć mądrzejsi o te publikacje i doświadczenie, wciąż nie jesteśmy zainteresowani kupnem produktu w cenie 70zł/kg.. Dlatego zrobiliśmy go sami! Dzięki Oldze z http://www.olgasmile.com/maka-kokosowa.html mamy mąkę w cenie 10zł/kg. – Do przełknięcia. A produktem ubocznym stało się mleczko kokosowe, idealne do porannej kawy! Próbujcie!

Potrzebujesz:

  • wiórki kokosowe (200gram lub więcej)
  • wodę
  • trochę czasu

Przygotowanie:

Zalej 200gram wiórek wodą i zostaw na noc. Rano podgrzej wodę, po czym zmiksuj całość w melakserze. Odsącz wodę na gazie (można ją wtedy ładnie wykręcić) lub na sitku o drobnych oczkach. Proces powtórz (zalej wrzątkiem, zmiksuj i odsącz). Dzięki temu pozbędziemy się nadmiaru tłuszczu a mąka nie zamieni się masło. Mleczko zlej do butelki i zakręć. My odczekaliśmy chwilę i zlaliśmy górną, tłustszą część naszego produktu obocznego. W lodówce wytrzyma kilka dni. Odsączone wiórki rozłóż na blasze do pieczenia i wstaw do piekarnika na 1,5 godziny w temperaturze 100 stopni. Co 20 minut lekko przemieszaj (rózga do jajek się dobrze do tego nadaje). Po wysuszeniu zmiksuj całość jeszcze raz i przesyp do szczelnego słoiczka. Ilość węglowodanów w takiej mące sięga maksymalnie 10%! Wypatrujcie, już niedługo, wypieków z niej!