# 143 Komosanka

Komu komosanka? Komosę ryżową polecamy jako dobre, bezglutenowe źródło węglowodanów w dzień treningowy, ale… nie zalecamy stosowania jej często. Może stanowić posiłek, bedący urozmaiceniem od innych źródeł ww okołotreningowych. Głównym problemem związanym z komosą, jest fakt, że zawiera wysokie stężenie ilości saponin (do 5000 mg / kg), które są odpowiedzialne za rezszczelnianie jelit. Jednakże, najwyższe stężenie tego mydła (tak, tak! to mydło) w quinoa znajduje w warstwie zewnetrznej ziaren. Najlepszym sposobem zminimalizowania ilóści niekorzystnych związków jest przepłukanie komosy na sitku.

Mądrości ludowe!
W Japoni jest tradycją aby ryż przed ugotowaniem wypłukać w misce z wodą 7-krotnie. Kiedyś myślałam że jest to po prostu kwestia higieny lub jakichś zabobonów. Wypłukiwanie luźnej skrobii wydawało się nie logiczne ryż japoński i tak się klei, co wynika z charakterystyki okrągłego ryżu (Japończyk nigdy by nie kupił Uncle Bena). Dzisiaj dostrzegam wyższą zasadność tej praktyki. Ziarna były wypłukiwane z saponin (zauważacie że przy zalewaniu nieugotowanych ziaren ryżu tworzy się piana na wodzie?).

W dzisiejszej propozycji użyłam 3 skladników, których ostatnimi czasy namiętnie nadużywam: mleczko kokosowe, chilli i świeża kolendra. Te produkty to dla mnie gwarancja pysznej potrawy, a i mam pewność że zawsze znajdę je w swojej spiżarce (kolendrę posztakowaną w zamrażarce). Dorzuciłam cebulę, pieczarki, pomidory i orzechy brazylijskie i wyszło szybkie, przyjemne danie potreningowe. Orzechy brazylijskie, jak pewnie pamiętacie z podcastu Dawida z Dominiką Gier są naturalnym źródłem selenu, polecamy więc szczególnej uwadze osobom z chorobami tarczycy.

Potrzebujesz:

  • 1 szklanka komosy ryżowej (quinoa)
  • 5 pieczarek
  • 1 cebula
  • puszka pomidorów
  • 3 łyżki mleczka kokosowego
  • chilli (opcjonalnie)
  • garść orzechów brazylijskich
  • sól i pieprz
  • łyżka masła klarowanego

Opis:

Wstaw komosę, czyli: szklankę komosy przepłucz ok 2 min na sitku ciepłą wodą, wrzuć do garnka i zalej 1,5 szklanką wody i dodaj szczyptę soli. Doprowadź do wrzenia i zredukuj na bardzo mały – najmniejszy ogień. Quinoa będzie gotowa, gdy wciągnie całość wody. W międzyczasie, obrane i poszatkowane pieczarki wrzuć na suchą patelnię i odparuj wodę która się z nich wytrąci. Dodaj łyżkę masła klarowanego, poszatkowaną cebulę i mieszaj aż cebula się zarumieni. Dodaj pomidory, mleczko kokosowe, chilli (ilość zależy od Twoich upodobań, ale danie jest bardzo smaczne gdy jest pikantne:)), sól i pieprz. Gotuj sos ok 5 min po czym dodaj do niego ugotowaną komosę i wszystko razem wymieszaj. Gotową komosankę upakuj do miseczki, posyp śmieżą kolendrą (ewentualnie natką pietruszki) i poszatkowanymi orzechami brazylijskimi.