Książki na lato – moje wybory

 

 

 

Dziś mały offtopic. Przez minione lata, jedyne książki po jakie sięgałam dotyczyły tematu żywienia człowieka, fizjologii, biochemii itd. Zapomniałam już jak przyjemnie jest poczytać o czym innym. Dlatego w wakacje postanowiłam poczytać także lektury spoza mojego głównego kręgu zainteresowania. A że zebrała się spora kolekcja nieprzeczytanych i odkładanych “na później” książek, letnie wieczory okazały się niezłą okazją. Pokazywałam już Wam co nieco na insta stories i jako że pytaliście mnie o tytuły, wrzucam zbiorczo posta. Chodźcie, zobaczcie po co sięgnęłam, może kogoś z Was zainspiruję na końcówkę wakacji.

 

 

   

Umysł w ogniu, Susannah  Cahalan

Książkę otrzymałam w prezencie i byłam jej bardzo ciekawa, bowiem rekomendowano że jest to poruszająca i pełna napięcia powieść z wątkiem medycznym. Historia dotyczy młodej dziennikarki z Nowego Yorku, która zaczyna borykać się z bardzo dziwnymi i niespecyficznymi objawami, które utrudniają normalne funkcjonowanie. Lekarze początkowo nie są w stanie trafnie zdiagnozować, co frustruje pacjentkę i jej bliskich. Oczywiście nie wyjawię Wam jaką diagnozę postawiono finalnie (zresztą ta informacja pojawia się niemal na samym końcu książki), ale jest bardzo zaskakująca. Dodam, że jest to historia oparta na faktach, a kilka lat temu powstał film na podstawie lektury, o takim samym tytule.

Jeśli idzie o stronę literacką, nie jest to niestety Bolesław Prus. Chwilami akcja się dłuży i opisy kolejnych dni nie wnoszą wiele do akcji. Jeśli jednak szukacie niezbyt wymagającej lektury o zabarwieniu medycznym, śmiało po nią sięgajcie. Czy na plażę, czy do poduszki, na pewno będzie w sam raz. 

 

 

  

Warsztaty stylu, Maria Młyńska

A oto poradnik autorstwa Marii Młyńskiej, prowadzącej popularnego bloga Ubieraj się klasycznie. Maria jest moją koleżanką i znając jej filozofię życia nie mogłam sobie odmówić poznania zdania na temat tego czym jest styl. Maria przekonuje, że jest to coś więcej niż ubrania i obsesyjne podążanie za trendami. Rozkłada go na czynniki pierwsze i tworząc formę warsztatową pomaga czytelniczce odnaleźć elementy które najbardziej do niej pasują. Skłania do refleksji, poszukiwań, ale co ważne – niczego nie narzuca. Co mnie urzeka i co mocno doceniam, to także fakt, że jest to chyba jedyna książka związana z modą, która nie ma ani jednego zdjęcia! Zazwyczaj książki wydawane przez blogerki modowe to bardziej albumy aniżeli książki które się czyta (nie ogląda!). Czyli możecie spodziewać się w niej samych konkretów. Dziewczyny! Jest to po prostu książka dla Was!

 

 

 

  

On wrócił, Timur Vermes

Tę książkę czyta się niemal na raz (jeśli ma się oczywiście tyle czasu)! Bohaterem i jednocześnie narratorem jest Adolf Hitler, a akcja rozgrywa się współcześnie (!). Pewnego dnia Hitler budzi się w opuszczonej parceli i okazuje się że jest 2011 rok, co oznacza że przespał ponad 60 lat. Dzień wcześniej towarzyszył Ewie Braun, a obecnie pozostał bez swoich sprzymierzeńców, sam jak palec. Adolf zaczyna przemierzać współczesny Berlin, w pełnym mundurze i wzbudza niemałe zainteresowanie. Wyobraźcie sobie że Hitler zostaje gwiazdą telewizyjną, gdzie ma parodiować… samego siebie. I choć zabrzmi to kuriozalnie, książka jest chwilami zabawna i całkiem przyjemnie jest śmiać się z Hitlera.

Temat niewątpliwie jest bardzo kontrowersyjny. Mogłoby wydawać się, że autor porwał się z motyką na słońce, jednak całość przedstawił z dużym dystansem do bohatera, w niezobowiązujący sposób (do pewnego momentu). Niemniej jednak pomiędzy wierszami bardzo trafnie opisał współczesne społeczeństwo niemieckie. Myślę że nie jest to książka dla każdego, ale jeśli interesuje Was socjologia, historia, relacje pomiędzy pokoleniami Niemców, spróbujcie.

 

 

   

Żyć jak kot, Stephane Garnier

Nie jestem fanką książek motywacyjnych i coachingowych. Nie mam na nie czasu, ale też w bardzo wielu jest w zasadzie napisane to samo, rozdmuchane do poziomu kilkuset stron. Niemniej jednak, sama zaskoczyłam się swoim niedawnym zakupem, ponieważ w ręce wpadła mi książka Żyć jak kot i bardzo mnie zainteresowała. Myślę że było to podyktowane także moją miłością do kociaków. Dawid często powtarza mi że za bardzo się stresuję wieloma niepotrzebnymi rzeczami. Więc obecnie moja walka ze stresem polega na tym, że siadam sobie na słonku i czytam książkę w której autor opisuje zachowania kotów i sugeruje aby wziąć z nich przykład. I w sumie wiele w tym motywacji (!). Jest przyjemnie, czasem zabawnie i refleksyjnie. Biorąc pod uwagę takie jego cechy, jak czystość, czułość, cierpliwość, godność osobista i odwaga, ilu z nas, zapytuję, mogłoby się stać kotem? Fernand Méry

 

 

Riefenstahl. Niemiecka kariera, Trimborn Jurgen

Twórczość Leni Riefenstahl miałam okazję poznać na studiach (jestem Kulturoznawcą ze specjalizacją filmową), jednak bardzo interesowała mnie jej biografia. Otóż jeśli nie znacie tej artystki, to podpowiem Wam że była to ulubienica Hitlera. Była szalenie pracowita i uzdolniona (zajmowała się m.in.  tańcem, wspinaczką wysokogórską, aktorstwem, reżyserią, fotografią, nurkowaniem). Sztuka filmowa była w pewnym momencie jej życia powiązana z hitlerowską propagandą i to z tej twórczości jest najbardziej znana (dla zainteresowanych wart obejrzenia jest “Triumf woli” z 1934 r). Zadziwiająca dla mnie była jej fascynacja Hitlerem i to jak wyglądał jej punkt widzenia na sytuację polityczną w Europie i autor biografii w dużym stopniu zaspokoił moją ciekawość. Jeśli interesuje Was historia, biografie kobiet, historia XX wieku – polecam.

 

A Wy co ciekawego przeczytaliście tego lata?